Daleko i jeszcze dalej
Zwyczajny dzień,
W rutynie codziennych zdarzeń,
Nic się nie zmienia, wszystko jest takie monotonne...
Siadam przy oknie, rozsuwam zasłony, i patrzę.
Patrzę dalej, za miasta tłok, za wysokie wzgórza,
Za głębokie morza, za pola i lasy, i jeszcze dalej...
Tam wśród sadów, stoi malowana chatka,
Mały, śliczny domek,
Niczym kryształ w pierścionku.
Niczym kryształ w pierścionku.
W oknach błyszczą blade światła,
Ogrody pełne pięknych róż...
Dom pusty jest na pozór,
Lecz pozory mylą wzrok,
Miłość tam mieszka,
I chociaż Smutek puka do drzwi,
A Zazdrość kamieniami rzuca w szyby,
Miłość nie chce im otwierać,
Wraz z jej siostrą radością,
Oraz synem szczęściem,
Wiodą życie spokojne...
Zaraz zaraz, spokojne?!
Tam nie ma chwili spokoju,
Bo w tej bajce zwanej życiem,
Bierze udział każdy z nas,
Ale, niestety, czasem smutek,
Razem z Zazdrością,
Walczą z Miłością,
I oszukują wciąż,
Zabierają nam chwile,
Które chce nam Szczęście dać,
Chwile tak ciepłe i miłe,
Chce nam zabrać uśmiech,
Które Radość nam daje,
I motyle w brzuchu,
Przez Zazdrość odlatują...
Więc nie dajmy się Smutku i Zazdrości,
Bo Miłość, Szczęście, Radość,
Są naszą najbliższą rodziną,
Która w malowanej chatce mieszka,
Daleko i jeszcze dalej!
to nie kłamie skierowane było do mnie.. ja nie kłamie:)
OdpowiedzUsuńodpisz szybko!!