poniedziałek, 28 listopada 2016

Śnieg

Spoglądam w lustro
szukam siebie we własnym odbiciu
a gdy nie znajduję
szukam za oknem
a tam
tylko śnieg prószy niewinnie
głucho
i cicho
wiele misternych istnień
znika
zanim dosięgnie gruntu
nie zdąży
zaistnieć
dlaczego śnieg jest cichy
skrzypi tylko
zdeptany
czy nie w lustrzanej płycie
a w krzyku śniegu
jest
ludzkie odbicie?

wtorek, 22 listopada 2016

Koło

Może rzeczywiście
zamykam wokół siebie
błędne koło
siadam na środku pustki
i szukam wciąż drogi
donikąd.
Może rzeczywiście
zbyt często widzę
własną twarz
za dużo rozmów
z własną duszą
na karku
noszę.
Może rzeczywiście
znów za dużo myślę
może bezsensownie
bezpowrotnie
chodzę ciągle na granicy
szukając swojego kąta
w kole.