wtorek, 28 czerwca 2016

Bez

Uciekam bezcelowo
Patrzę bezwzrokowo
Myślę, tak bardzo nierealnie.
Goni mnie ma przyszłość
Wraz z swą siostrą przeszłością
By wycisnąć łzy, bezsilne.
Gdy dwa czasy wreszcie się spotkają
W punkcie czarnym który błyszczy bielą
Noże kontrastów
Serce przekrojone na pół
Bezżyciowe.
Z ust wypływają
Słowa roztrzęsione.
Gardło rozedrgane
bezgłośna pieśń.
Pamięć tańczy na emocjach stu
Aż braknie łez, braknie słów.
Zabraknie tchu.
Tylko dłoń na papierze
I pióro w niej
Oddają ostatni dar.
Bezżyciowe serce zaczyna znów bić,
Bezkońcowe historie
Dalej piszą się
Bezmyślnie pędzą tam
Gdzie serce mknie.
Po nienadeszły dzień.

***



Stopami brodząc w letniej trawie
Zastanawiam się
Nad dalekim światem.
Co jest pewne
Co prawdziwe
Skoro polegam wciąż na własnej rasie.
Czyją myślą myślę
Czyimi patrzę oczami
Czyim językiem odczuwam smaki
Czyim węchem odczuwam zapachy.
Stojąc twarzą w twarz ze światem
Nasuwa się miliony pytań
Komu mam je zadać
Skoro polegam wciąż na samej sobie.
Zamykam oczy w wiecznej niepewności
Czując strzał pistoletu po drugiej stronie Ziemi.
Oddaję samotną łzę
Za świat
Którego zbawić nie mogę
Skoro każdy widzi go inaczej...

!POWRÓT!

Witajcie!
Z góry przepraszam was za karygodnie długą nieobecność! Gdyby musieć tłumaczyć dlaczego nie było mnie tak długo, co się stało, czemu nie pisałam... Cóż, długo by to trwało :D Mam nadzieję że wciąż o mnie pamiętacie, a jeśli nie, to sobie przypomnicie, bowiem teraz nastoletnia pisarka-amatorka powraca, i nie ma zamiaru więcej odchodzić!
Pozdrawiam was serdecznie i zapraszam do czytania
!!!