Uciekam bezcelowo
Patrzę bezwzrokowo
Myślę, tak bardzo nierealnie.
Goni mnie ma przyszłość
Wraz z swą siostrą przeszłością
By wycisnąć łzy, bezsilne.
Gdy dwa czasy wreszcie się spotkają
W punkcie czarnym który błyszczy bielą
Noże kontrastów
Serce przekrojone na pół
Bezżyciowe.
Z ust wypływają
Słowa roztrzęsione.
Gardło rozedrgane
bezgłośna pieśń.
Pamięć tańczy na emocjach stu
Aż braknie łez, braknie słów.
Zabraknie tchu.
Tylko dłoń na papierze
I pióro w niej
Oddają ostatni dar.
Bezżyciowe serce zaczyna znów bić,
Bezkońcowe historie
Dalej piszą się
Bezmyślnie pędzą tam
Gdzie serce mknie.
Po nienadeszły dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz