sobota, 31 stycznia 2015

Każdy inny

Każdy inny

Jest tysiące snów,
Każdy inny.
Są miliony myśli,
Każda inna.
Jest setka gorzkich łez,
Każda inna.
Są miliardy ust,
Każde inne.
Są tysiące dłoni,
Każde inne.
Jest milion uśmiechów,
Każdy inny.
Jest tysiąc słów,
Każde inne.
Są miliony smutków,
Każdy inny.
Tysiące liter, miliony znaków,
I tryliony ludzi,
Lecz każdy jest inny...

Stare Drzewo

Stare Drzewo

Wśród tłoku miasta,
I spalin samochodów,
Stare Drzewo...
Bacznie obserwuje,
Zmianę, która następuje, w tym świecie,
Stare Drzewo...
W rozdrobnionej korze,
Wielkie serce bije,
Stare Drzewo.
Liść za liściem,
Upada z rozpaczy,
Stare Drzewo...
Rozpacza, nad ludźmi,
Ślepo wpatrzonymi telefony,
Stare Drzewo.
W starym pniu,
Historia świata,
W szczegółach, których nie zna nikt...
Stare Drzewo, dobry Boże,
Lecz dlaczego, ono mówić nie może...

Nowy świat

Nowy świat



Otwieram oczy na nowo,
Patrzę na wszystko inaczej.
Złoty klucz, otwiera wszystkie drzwi.
Dróg tysiące, i moja, jedna z nich.
A każda inna, ma swój nowy świat.
Kolorowy lub szary,
Usiany złotem lśniących promieni.
Lub płachtami czarnej nocy.
Nowy świat, labirynt zdarzeń,
Miliony słów, setki dziecięcych marzeń.
Kwiaty, swobodnie gnące się w ciepłym wietrze.
Deszcz, uderzający z hukiem o parapet.
Drzewo, które twardo stoi w starym ogrodzie,
I człowiek, siedzący nad komputerem osiem godzin,
Żeby oddać to jedno wypracowanie.
Działający pod presją uciekającego czasu.
Jego zamglone oczy, nie widzą już,
Wesołych ptaków śpiewających o poranku,
Ani, iskrzącego się pod nogami śniegu.
A nad ty wszystkim, stoi Pan.
O Boże, jedno mam pytanie,
Czy chciałeś, by taki był Nowy świat?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

DZIĘKUJĘ WAM!

DZIĘKUJĘ WAM !!!

Weszłam sobie na bloga, żeby obejrzeć jak to tam wygląda, zerknęłam na wyświetlenia, i co widzę? OKRĄGŁE TRZY ÓSEMKI!!! 
888
KOCHAM
WAS
!!!

Kiedy śnię

Kiedy śnię

Kiedy śnię,
Latam i zapadam się,
W głębi cudów i marzeń,
Wielkich wspaniałych wrażeń,
Biorę głęboki wdech,
Unoszę duszę ku chmurom,
I patrzę na ten świat,
Wszystko się wydaje bzdurą.
Robię co chcę, w swym własnym świecie,
Łapię zegarek w dłoń,
I czas zatrzymuję,
Tam już naprawdę,
Nic nie potrzebuję.
Kiedy mam taki kaprys,
Pstryknę by światła zgasły,
I biegnę przez pola,
Sady i lasy,
Gwiazdy śpiewają,
Specjalnie dla mnie,
A ja z nimi śpiewam, 
Jak nadmorska mewa,
A nagle wszystko znika,
Pojawia się ciemna ulica, i światełko w tunelu,
I dźwięk tak okropny "wstawaj".
I wszystko na zawsze zanika w nieskończonej pustce, wśród tysiąca snów...

2014 - najlepsze

Hejka!

Jesteście ciekawi?

Czy zastanawialiście się co było najlepsze w 2014 roku?
Jaką grę kupić aby nie nudzić się w leniwe niedziele?
A może chcielibyście coś pooglądać, bo nudy...?
Nie wiecie jakie były najczęściej oglądane filmy i seriale minionego roku?
Jak już wiecie (chyba), prowadzę jeszcze dwa inne blogi, a jednym z nich jest Wiedza (wiedza-życie.blogspot.com). Na tej właśnie stronie dowiecie się tego wszystkiego, i jeszcze więcej! Głosowano od takich ludzi jak wy, po krytyków i znawców. Ciekawi?
ZACHĘCAM DO CZYTANIA!!!
Kocham was, wasza blogerka: Uzuri

niedziela, 18 stycznia 2015

On

On

On, tyle chce mi dać,
On, sprawia że, chcę latać,
On, jest gdzieś tam, daleko stąd,
On, zabrać mnie chce, w odległy ląd,
On, oczy głębokie ma, w nich cały kosmos trwa,
On, włosy lśniące, w porannym świetle ma,
On, sprawia że, mi w sercu gra,
On, daje sens istnienia mi,
On, ma uszy które potrafią słuchać,
On, jest niczym światełko w tunelu.

Lecz...
Ja, nie potrafię przyjąć tego co On chce mi dać,
Ja, nie potrafię latać,
Ja, nie potrafię być daleko stąd,
Ja, nie potrafię iść w daleki ląd,
Ja, nie potrafię patrzeć w kosmos,
Ja, nie pojawiam się w porannym świetle,
Ja, nie słyszę tej melodii,
Ja, nie biorę tego co On daje Mi,
Ja, nie potrafię mówić do nich,
Ja, nie widzę go...

I co mam zrobić???

Tytuł

Tytuł


Każdy wiersz mieć musi tytuł,
Nim właśnie cały temat objaśnię,
Lecz jak mam jednym słowem nazwać, 
Pięćset liter, znaków dwieście trzynaście?!
Siedzę, główkuję,
Wymyślić nie mogę.
Myślę i myślę,
Rzucam kredką w podłogę.
Szukam pomysłów po kątach,
Gdzie one się pochowały?
Kiedy ich potrzebuję,
To nagle poznikały...
Szperam pod łóżkiem,
W szafce na strychu,
W starym pudle,
Zaglądam pod poduszki.
Bardzo dobrze się schowały,
Ale nie ze mną te kawały!
Wróciłam do biurka,
Spojrzałam na wiersz,
Znalazłam wreszcie, prawdziwy sens!
I napisałam utwór ten,
O tytule wiersza,
Co Tytuł się zwie.


piątek, 16 stycznia 2015

OGŁOSZENIE

!UWAGA!

Pewnie znacie mój inny blog, O wszystkim i o niczym - sztuką może być wszystko
Jeśli nie, oto link: photo-ellen.blogspot.com
Już nie będę na nim pisać!
Kontynuacja tego bloga jest na stronie Be Art ( be-art-me.blogspot.com )
Spowodowały to głównie problemy techniczne,
ale również to, że na poprzedniej stronie zrobił się bałagan,
i postanowiłam zacząć od nowa, w ładzie i porządku ;)
Na stronie Be Art znajdziecie porady i samouczki dotyczące między innymi rysowania,
ujrzycie moje prace i wiele wiele więcej ;)
Cóż mam więcej rzec?
Zachęcam do śledzenia tego i tamtego bloga,
Pozdrawiam moi kochani!

niedziela, 11 stycznia 2015

Noc

Noc

Noc jest cicha,
Noc jest spokojna,
Noc jest nudna...
Co to za brednie?!
Noc jest czymś więcej niż jasnymi punktami na ciemnym niebie,
Jest czymś więcej niż porą snu, niż ciszą...
Wśród ciemności, wysoko, daleko,
Księżyc swe dzieci usypia,
Migocące gwiazdki wesołe,
Mrugają do nas szczęśliwe,
Księżyc śpiewa kołysankę,
Z orkiestrą świerszczy, i żabim chórem,
Próbują puścić z wiatrem tę bzdurę,
Że noc jest nudna.
Bo ona pełna jest zdarzeń,
Nocą czas spełniania marzeń.
Że noc jest spokojna.
Nocą tyle się dzieje,
Słońce za horyzontem,
Bawi się wesoło,
Księżyc śpiewa,
A gwiazdy migocą.
Że noc jest cicha.
Bo żabi chór,
Księżyc i gwiazdy,
Nie zniosą bzdur,
Że tylko dzień jest przyjazny.

niedziela, 4 stycznia 2015

Fable called life - Bajka zwana życiem

Ang.


Fable called life


Sometimes I go back to those few beautiful moments,
I dance with the wind between memories,
I want to go back there, run some errands,
I want to prevent something that did not happen,
I prefer to run, rather than in a place to stand,
Ahead of time will not run away, but I shut the door on the past,
Pobignę there, I run into the distance,
Where no one will find me,
Think about it all again, for the last time,
I close the old chapter of this great book,
And I begin to write their life itself,
New pages, new beginning,
Life transferred to the paper,
I believe that for some time,
There will come a time that awaits us all.
But the end is only the beginning, this fairy tale,
Called life ...
On the dusty shelf, in a few years,
You might be surprised the book, which is my whole world ....


Pol.

Bajka zwana życiem

Czasami wracam, do tych kilku pięknych chwil,
Tańczę z wiatrem między wspomnieniami,
Chcę powrócić tam, załatwić kilka spraw,
Chcę zapobiec czemuś, co nie miało się stać,
Wolę biec, zamiast w miejscu stać,
Przed czasem nie ucieknę, lecz przed przeszłością zamknę drzwi,
Pobignę tam, pobiegnę w dal,
Gdzie nikt mnie nie znajdzie,
Przemyślę to wszystko jeszcze raz, ostatni już raz, 
Zamknę stary rozdział tej wielkiej księgi,
I zacznę sama pisać swoje życie,
Nowe strony, nowy początek,
Życie przelane na papier,
I uwierzcie, że za jakiś czas,
Przyjdzie moment, który czeka wszystkich nas.
Lecz koniec, jest zaledwie początkiem, tej bajki,
Zwanej życiem...
Na zakurzonej półce, za kilkadziesiąt lat,
Zastaniesz księgę, w której jest mój cały świat....