Kiedy śnię
Kiedy śnię,
Latam i zapadam się,
W głębi cudów i marzeń,
Wielkich wspaniałych wrażeń,
Biorę głęboki wdech,
Unoszę duszę ku chmurom,
I patrzę na ten świat,
Wszystko się wydaje bzdurą.
Robię co chcę, w swym własnym świecie,
Łapię zegarek w dłoń,
I czas zatrzymuję,
Tam już naprawdę,
Nic nie potrzebuję.
Kiedy mam taki kaprys,
Pstryknę by światła zgasły,
I biegnę przez pola,
Sady i lasy,
Gwiazdy śpiewają,
Specjalnie dla mnie,
A ja z nimi śpiewam,
Jak nadmorska mewa,
A nagle wszystko znika,
Pojawia się ciemna ulica, i światełko w tunelu,
I dźwięk tak okropny "wstawaj".
I wszystko na zawsze zanika w nieskończonej pustce, wśród tysiąca snów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz