Tytuł
Każdy wiersz mieć musi tytuł,
Nim właśnie cały temat objaśnię,
Lecz jak mam jednym słowem nazwać,
Pięćset liter, znaków dwieście trzynaście?!
Siedzę, główkuję,
Wymyślić nie mogę.
Myślę i myślę,
Rzucam kredką w podłogę.
Szukam pomysłów po kątach,
Gdzie one się pochowały?
Kiedy ich potrzebuję,
To nagle poznikały...
Szperam pod łóżkiem,
W szafce na strychu,
W starym pudle,
Zaglądam pod poduszki.
Bardzo dobrze się schowały,
Ale nie ze mną te kawały!
Wróciłam do biurka,
Spojrzałam na wiersz,
Znalazłam wreszcie, prawdziwy sens!
I napisałam utwór ten,
O tytule wiersza,
Co Tytuł się zwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz