czwartek, 23 kwietnia 2015

Droga

Droga


W prastarej skrzyni,
Jest ukryty zwój.
Mapa istnienia,
Zakreślona tysiącami dróg.
Każdy na niej swe miejsce ma,
Od milionów lat ta tradycja trwa,
I z dnia na dzień, z minuty na minutę,
Kolejny szlak wytycza los,
Kolejna ścieżka nazywana "życiem"
Kreślona ostrym ołówkiem przeznaczenia,
Pojawia się na mapie istnienia.
Coś mi każe tym szlakiem iść,
Coś mi każe taką właśnie być.
Lecz nagle, zatrzymuję się.
Nie patrzę w przód, nie patrzę w tył,
Tylko rzucam spojrzenie prosto na nieba szczyt.
Sięgam ponad chmury, sięgam do gwiazd,
Nie wierzę w te bzdury, "bo los tak chciał".
Wybieram własną ścieżkę,
Gonię za szczęściem,
Buduję swój chodnik,
Cegła po cegle.
Bo tylko jedno jest mi potrzebne,
Za jednym goni każdy z nas,
Za szczęściem wciąż biegnę,
Choć chce przeszkodzić mi czas.
Nie ufam losowi, co przyniesie mi,
Bo sensem życia jest swą własną, wybraną drogą iść...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz