czwartek, 27 listopada 2014

Sens

Sens

Daleko stąd w Sensu pełnym mieście,
Na ulicy Sensu,
Żyła sobie Zuzia,
Co mówiła:
-Wszystko bez sensu!
I droczyła się z mamą i tatą,
A co oni mówią na to?
:
-Zuziu, wszystko sens ma,
Przyjrzyj się, ujrzysz raz dwa!
Lecz ta Zuzia,
spytała wujka:
-Wuju, czy ma sens bójka?
Wujek na tą, z miną wielce szczodrą:
-Wszystko sens ma, nawet taniec z kobrą!
A Zuzia już skojarzyła,
Ma koleżankę, co z wężem tańczyła!
Pobiegła za domek w te pędy,
A tu Tomek szedł właśnie tędy:
-Zuzie, gdzie Ci się spieszy?
Na co Zuzia ogromnie się cieszy.
-Tomku, czy mają sens bajki?
A Tomek po krótkim namyśle,
Odparł składnie i  ściśle:
-Ja nie wiem, wszystko sens ma,
zapytaj mamy Julka!
A Zuzia biegła tym prędzej,
By dowiedzieć się jeszcze więcej.
-Proszę pani, czy jedzenie ma sens?
Spytała Zuzia zdyszana.
-Cóż, ważny jest każdy kęs,
Chyba wszystko ma sens...
Zuzia pomyślała,
Kogo zawsze odwiedza z rana,
I ruszyła wąską uliczką,
Do piekarza:
-Już blisko, już blisko!
Pchnęła drzwi bardzo ciężkie:
-Witaj Zuziu, ciepłą bułeczkę?
Zuzia stanęła dumnie:
-Czy sens ma że człowiek chudnie?
Na to piekarz pełen urazy:
-To że człowiek je ciastka i zrazy,
To nie znaczy że gruby od razu,
Ale nie rzucę Ci ciągu wyrazów,
Wszystko sens ma,
I Włala!
Zuzia ze smutkiem na twarzy,
Do domu wreszcie wróciła,
I tak sobie myśli, marzy,
I w końcu coś wymyśliła.
Zwołała wszystkich do domu,
Nie mówiąc o co chodzi nikomu,
Aż wszyscy zasiedli wygodnie,
Zuzia uśmiechnęła się pogodnie:
-Wy sądzicie że wszystko ma sens,
A ja mam pytanie na sześć!
I padło krótko i wyraźnie,
Wszystkim radość zaraz zgaśnie:
-Oto moja zagadka,
Niedługa moja gadka,
Czy bezsens ma sens?
Tylko Zuzia odpowiedź znała,
A na sali cisza zapadła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz