poniedziałek, 15 grudnia 2014

Syrenie życie

Syrenie życie

Wśród czarnej głębi,
Nieznanej i obcej,
Czarnej jak heban,
Żyją przedziwne istoty...
Opowieści rybaków,
Mrożą krew w żyłach,
Krążą legendy...
Otóż kiedyś żyła,
Pewna kobieta,
Zupełnie normalna,
Szczupła dziewczyna...
Pewnego dnia,
A była to Niedziela,
Piasek na plaży,
Dziwnie pobielał,
Późnego wieczoru,
Zaciekawiona,
Nie mówiąc nikomu,
Wymknęła się z domu.
Spacerując spokojnie,
Z miłym uśmiechem,
Pod powierzchnią morza,
Ujrzała jakby ognie.
Weszła do wody,
Powoli,
Aż coś ją wciągnęło,
Do morskiej toni,
Była to istota,
O włosach jasnych,
Oczach koloru nieba,
I ogon miała rybi.
Był to syren.
Wciągnął ją do jamy,
Gdzieś tam, głęboko,
Zmienił ją w syrenę,
Uśmiechając się szeroko,
I tak się zaczęło,
Syrenie życie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz