Zrodzony z ciemności
Płynie przez nocny ocean.
Na przekór gwiazd światłości
Czarnymi piórami zasłania biel.
Wzlatuje wysoko
Wydając basowe ciężkie odgłosy
Podróżuje podniebną koleją
Pod Księżycem
Melancholijna melodia
Czarnego niczym heban ptaka
Przybył z ciemności
W poszukiwaniu dobra
Lecz wśród ludzi go nie znalazł...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz