Zakochałam się we wspomnieniach,
Spędziłam z nimi sporo czasu,
A one, bez pożegnania,
Odeszły gdzieś, w głąb czarnego smutnego lasu.
Po omacku szukam drogi,
Zaciskam pięści, do oczu cisną się łzy,
Bo to co było, już nie wróci,
Do przodu mkną nogi.
W życiu tak wiele zmian,
Staje przede mną pytanie,
Czy naprawdę tego chcę?
Było dobrze, lecz radość zabrał czas,
I moje miłości - wspomnienia - porwał.
Wciągnął je smutny czarny las.
Zostały łzy, został strach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz